Do napisania dzisiejszej notki zainspirowała mnie ta kampania i wpis Doroty Kamińskiej.
Czerniak to choroba, która dotyka setki tysięcy osób na całym świecie. Odpowiednia profilaktyka w dużym stopniu pozwala wyeliminować ryzyko zachorowania na ten rodzaj nowotworu. Jako że w mojej rodzinie był przypadek zachorowania na czerniaka, a ja tym samym kilkanaście razy bardziej jestem narażona na raka skóry, od wielu lat w ogóle się nie opalam. Stąd moja bladość, nawet wtedy, gdy wakacje spędzam na Hawajach.
Z racji swojej wieloletniej świadomości o zagrożeniach, jakie czyhają na nasze zdrowie, w swoim liście do 16-letniej 'ja’, całkowicie pominęłam kwestię zdrowotną. Właściwie trudno było mi znaleźć rzeczy, które zmieniałbym w swoim życiu. Muszę być cholernie szczęśliwym człowiekiem.
Droga 16-letnia Magdaleno. Nie miej wyrzutów sumienia, że nie czytasz lektur szkolnych. Za 3 lata matura z języka polskiego i tak pójdzie ci perfekcyjnie. Droga 16-letnia Magdaleno, nie krzyw się, kiedy Twój pies w największą wichurę będzie chciał wyjść na dwór. Za 8 lat już go nie będzie. Droga 16-letnia Magdaleno. Nie ścinaj włosów na krótko. Lepiej ci w długich, uwierz. Droga 16-letnia Magdaleno, może jeszcze nie wiesz, ale po jednej z imprez do końca życia będzie wzbierał w tobie wymiot na myśl o nalewce wiśniowej. Takiej najtańszej i z kartonu. Droga 16-letnia Magdaleno, ucz się pilniej na nauce jazdy, żebyś za kilka lat nie musiała zdrapywać z szyby ’karnego kutasa’ :D Droga 16-letnia Magdaleno, nie słuchaj, kiedy odradzają ci wybór polonistyki. Za kilka lat i tak nie będziesz umiała interpunkcji i może nie znajdziesz wcale pracy w zawodzie, ale przynajmniej będziesz oczytana. Droga 16-letnia Magdaleno, noś okulary! Może za kilka lat twoja wada nie dobrnie tym samym do -2,75 dioptrii. Droga 16-letnia Magdaleno, nie czekaj do końca studiów z założeniem własnej firmy. Ominie cię 'przyjemność’ poznania kilku szefów-pajaców. Droga 16-letnia Magdaleno. Uwierz w siebie. Choć myślisz czasem, że jesteś największą frajerką na świecie, wyjdziesz na swoje.
A Wy? Co powiedzielibyście 16-letnim sobie?