30.09.2014

ven & berlin (1) (1000x667)

Z modą mam związane ostatnimi czasy tyle co nic – jako że moje zakupy ograniczają się do absolutnego minimum przestałam wrzucać na blog posty stricte szafiarskie (czy komuś w ogóle ich brakuje?).

Zwyczajnie nie mam nowych ubrań, a wrzucanie zdjęć w płaszczu sprzed 6 lat (czy można już zapisywać z adnotacją p.n.e ?) nie jest ani odkrywcze, ani inspirujące. Ale co zrobić, przyczepił się do mnie skubaniec (płaszcz), mówi, że już na zawsze my we dwoje i tylko patrzeć jak zacznie wypisywać scyzorykiem na drzewach wyznania miłosne.

Zakupy odzieżowe w moim wydaniu prawie zawsze kończą się fiaskiem: jestem tak niezdecydowana w kwestii doboru garderoby, że mogę szukać idealnej sukienki przez kilka tygodni, a w efekcie na ważne spotkanie i tak pójść w starej, bo ostatecznie w starciu ubrania kontra kultura lub podróże, wygrywa ten ostatni duet. Ale jako że bujam się ostatnio po telewizjach, nastał pretekst do wyglądania jak człowiek, stąd w dzisiejszej prezentacji całkiem nowe nabytki.

Chwalę się połączeniem jeszcze gołych nóg z już jesienną klatką piersiową, bo a nuż już nigdy nie będzie takiego lata…
ven & berlin (2) (1000x667) ven & berlin (3) (933x1400) ven & berlin (4) (933x1400) ven & berlin (5) (933x1400) ven & berlin (6) (933x1400) ven & berlin (7) (933x1400) ven & berlin (8) (970x1400)

sukienka: Mango, sweter, buty: Burberry, torebka: Zara