Sukces według Teen Vogue – recenzja

W październiku, dwa lata po światowej, premierę w Polsce miała książka „Sukces według Teen Vogue”. Po jej lekturze stwierdzam, że jest ciekawą pozycją dla osób interesujących się modą, ale jej rady nijak przekładają się na polskie warunki. Jeśli interesuje kogoś „american dream” oraz Nowy Jork jako miejsce, w którym wszyscy są 'best friends’ oraz rozumowanie, że pracę u projektanta dostaje się zaraz po napisaniu do niego e-maila – nie będzie zawiedziony. Ja niestety trochę byłam.

„Swoją pracę sprowadzam do jednego stwierdzenia: Ja tylko robię rzeczy. Może to zniszczy czyjeś wyobrażenia, ale tak to właśnie wygląda”

Marc Jacobs

Książka podzielona została na kilka tematycznych rozdziałów. W dziale „Projektanci” znajdziemy wywiad m.in. ze Stellą McCartney, która udowadnia, że moda nie musi być czymś płytkim, siostrami Mulleavy (Rodarte), Karlem Lagerfeldem, Reed Krakoff, M. Jacobsem oraz A. Wangiem. Bardzo podobała mi się rozmowa z Blake Mycoskie, właścicielem marki Toms. Wspominał on swoją podróż do Argentyny, podczas której wzruszyła go historia trójki rodzeństwa dzielącej jedną parą butów… Wpadł wtedy na pomysł, by w statusie swojej firmy umieścić zapis, iż na każdą sprzedana parę butów, przypada jedna para dla potrzebującego dziecka. Inspirujące. W czasach, kiedy liczy się tylko zysk, są jeszcze ludzie, którzy widzą więcej…

 

Najbliższy moim zainteresowaniom był dział o redaktorach, a w pamięci najbardziej zapadł fragment o Robin Givhan, pierwszej dziennikarce modowej docenionej Nagrodą Pulitzera. Powiedziała ona m.in.: „Jeśli chcesz zwiększyć swoje szanse zawodowe, pisz najwięcej, jak się da. Nawet jeżeli marzysz o pisaniu o modzie, a jedyna praca, którą możesz zdobyć, polega na pisaniu o działalności rady miejskiej – pisz o radzie miejskiej”, a ja przyklasnęłam i stwierdziłam, że coś w tym jest. Moją uwagę zwrócił również kawałek poświęcony Natalie Hormilla, w momencie pisania tej książki, redaktorce portalu fashionista.com

Reszta książki to rozmowy z modelkami, stylistkami, redaktorami działu „uroda” oraz fotografami.

Na plus zasługuje z pewnością szata graficzna książki, przypominająca trochę dziewczyński zeszyt z powklejanymi wycinkami z gazet oraz, o dziwo, spora dawka tekstu. Na minus: rok wydania książki (2009). Dobrze wiemy, że 2 lata w modzie to prawie jak ćwierćwiecze, przeszkadza momentami więc fakt, iż niektóre informacje są przeterminowane, a sesje zdjęciowe stare. Podsumowując: książka nie była dla mnie kopalnią inspiracji, ale dowiedziałam się z niej o kilku ciekawostkach z życia wybitnych projektantów.

Rok wydania: 2011
Ilość stron: 280
Wydawnictwo: Znak literanova
Cena detaliczna: 49,90 zł

Uwaga! Konkurs
Mam dla Was jeden egzemplarz książki „Sukces według Teen Vogue”. Aby go zdobyć wystarczy wcielić się w redaktorkę modową i w komentarzu napisać, jaki temat chciałybyście poruszyć w swoim czasopiśmie i dlaczego (przykład: moda dla osób starszych; gdzie kończy się inspiracja a zaczyna fałszerstwo itd.)
Macie czas do 6 listopada.

edit: konkursy wygrywa Klaudia (zielarka@onet.eu)