Dziś kolejny odcinek z cyklu Odkrywamy inspirujące miejsca we Wrocławiu. Tym razem zabieram Was do uroczej kawiarni na Krzykach.
Gigi Cafe to przyjemna kawiarnia usytuowana w Centrum Handlowym Ferio na wrocławskim Gaju. Mieszkałam na tym osiedlu blisko przez dwa lata i jakichkolwiek lokali gastronomicznych było w tamtym czasie jak na lekarstwo (nie licząc sieciowej pizzerii i restauracji sushi) – ucieszyłam się zatem, że w końcu ktoś pomyślał o mieszkańcach i zainwestował w kawiarnię z prawdziwego zdarzenia.
W lokalu znajdziemy szeroki wybór naleśników (na słodko i na słono) – jadłam oba rodzaje (z pieczarkami, szynką i żółtym serem oraz z białym serem i malinową konfiturą) i macie moje słowo, że smakują bardzo dobrze. No może nie dorównują tym z kultowej opolskiej Grabówki (kto jadł, ten wie o czym mówię), ale są ok. Ręczę również za kawę, którą podpijałam Pawłowi oraz za domowe ciacho. Reszty nie miałam jeszcze okazji spróbować, więc wypadałoby tam wrócić, bo do przetestowania zostały mi jeszcze kanapki, sałatki i śniadania (m.in. owsianka i jajecznica, przygotowywane na kilka sposobów).
Jedzenie swoją drogą, ale spójrzcie na ten bajkowy lokal. Ogromnie jaram się pomysłowo urządzonymi miejscami, a jeszcze bardziej cieszę się, kiedy dobry design idzie w parze z pysznym jedzeniem. Zniechęcać może jedynie fakt, że kawiarnia znajduje się w centrum handlowym – zyskałaby znacznie, gdyby znajdowała się w zupełnie odrębnym lokalu. Jakoś nie do końca przemawia do mnie sztuczne oświetlenie i tłumy klientów zaglądające przez szyby.
Zobacz podobne wpisy w kategorii MIEJSCA










