A TY? W czym jesteś dobry?

Pewnego dnia stwierdziłam, że oto nadszedł czas, by przestać wydawać 60% domowego dochodu brutto i ograniczyć swoje zakupy odzieżowe do minimum. Stawiam więc bierny opór nowym trendom, a jeśli on nie zdaje egzaminu wybieram czynną ucieczkę w ’vintage’.
Ale dziś nie o tym. Na jakimś blogu znalazłam ciekawą i inspirującą zabawę. Polegała ona na wymienieniu kilku rzeczy, w których naprawdę jesteśmy dobrzy. 
Tak więc, bez cienia skromności, ropocznę:
Świetnie pływam, mam doskonałą orientację w terenie, robię najlepszą ogórkową na świecie, jestem urodzoną organizatorką, znam język staro-cerkiewno-słowiański, całkiem nieźle śpiewam, jestem mistrzem w makao i łebskim harrym w jengę, potrafię mnożyć w pamięci :D, znam większą część literatury polskiej, szybko czytam, robię interesujące kolaże, rozpoznaję wszystkie rasy psów, zaradność to moje drugie imię oraz jestem na dobrej drodze, by przestać być samochodową ciotą. no, to tyle na dobry początek.*
Teraz Wy.

*jest jeszcze kilka rzeczy, ale w związku z tym, że moimi czytelniczkami są także 12-latki, przemilczę to, a wy się domyślajcie.

fot. Natalia

leather jacket: levi’s, skirt: new look, hat: vintage, shoes: deezee