Rudy to najbardziej nieprzewidywalny i nieokreślony z kolorów, bo ani to czerwień, ani rdza, ani oranż. Rudy to rudy! Ma charakter. Niektórzy mówią, że bywa wredny, zadziorny i kapryśny. Gdy jest zły, potrafi rozgrzać się do czerwoności, parzy i syczy, ale oswojony daje ciepło. Napisał to Dawid Rosenbaum w najnowszym Bluszczu, a ja przyklasnęłam potwierdzając jego słowa.
Już kiedyś to pisałam – nie lubię ładnych, nazbyt dziewczęcych ubrań, dlatego przeważnie grzeczne sukienki zestawiam z czymś bardziej codziennym, w tym przypadku padło na militarną pelerynę.
I ogłoszenie parafialne: Wrocławiu, spotkajmy się! Piszę tu, nie na forum, by może wreszcie na szafiarskie spotkanie przyszły nowe osoby (Adę i Erill uwielbiam, Kotową i Anakondę również, ale nie zaszkodziłoby poznać kogoś jeszcze!)

fot. Paweł
dress: desire clothing, cape: romwe, shoes: bronx, hat: vintage



