Według moich haseł kluczowych, jesteście ciekawi, jak mieszka się na wrocławskiej Klecinie. Stwierdziłam więc, że wypadałoby odpowiedzieć na to nurtujące ludzkość pytanie. Pomyślałam zresztą, że będzie to przydatna notka dla osób, które poszukują informacji o danej okolicy. Wiem, że wskazówki od mieszkańców danego miejsca są znacznie bardziej pożyteczne, niż pochwały właścicieli mieszkań w ogłoszeniach o najem – według nich właściwie w każdym miejscu miasta jest cicho, spokojnie, bezpiecznie, blisko do PKP i centrum…
Tak więc dziś, po roku mieszkania na osiedlu Klecina (Wrocław, dzielnica Krzyki), zdradzam, jak faktycznie się tu żyje.
![]() |
| Zdjęcia okolicy z dzisiejszego spaceru |
Komunikacja
Wydawać by się mogło, że Klecina leży na końcu świata i dostać się z niej do centrum miasta graniczy z cudem. Nic bardziej mylnego. Osiedle oddalone jest o ok. 7 km od wrocławskiego rynku i dostaniemy się tam w 20 minut pospiesznym autobusem linii D (zatrzymuje się m.in. obok Renomy, Galerii Dominikańskiej i Pasażu Grunwaldzkiego) lub tramwajem nr 17 (pętla znajduje się przy Parku Klecińskim). Kursuje tu także autobus nr 133 (kierunek: Brochów lub Auchan), 107 (kierunek: Nowy Dwór ) oraz autobus nocny. Z ręką na sercu przyznaję, że z komunikacją miejską nie ma tu najmniejszego problemu, a jeśli poruszamy się autem, to już w ogóle nie ma o czym mówić. Przydatna informacja: za nocny kurs taksówką z centrum miasta zapłacimy ok. 30-35 zł.
Położenie
Klecina położona jest na południu miasta, graniczy z takimi osiedlami, jak: Ołtaszyn, Partynice, os. Skarbowców i Oporowem. Na niewątpliwy plus zasługuje z pewnością bliskość autostrady A4 oraz AOW (Autostradowa Obwodnica Wrocławia) – jeśli często wyjeżdżacie za miasto, możliwość dotarcia w 3 minuty na autostradę jest ogromną zaletą. Przykładowe destynacje, do których sprawnie dotrzecie z południa Wrocławia: Ślężański Park Krajobrazowy (ok. 30 km), Zamek Topacz w Ślęzy (5 km), zalew w Sulistrowiczkach (36 km), Arboretum w Wojsławicach (45 km), Góry Sowie (ok. 70 km), Srebrna Góra (ok. 70 km).
Bezpieczeństwo
Mieszkam tutaj od ponad roku i nigdy, przenigdy nie spotkałam się z sytuacją, w której mogłabym choć przez chwilę się bać, a zaznaczę, że codziennie wychodzimy na ostatni spacer z psem w nocy (22-24).Oczywiście znajdziecie tu w jednej czy drugiej bramie żuli, ale są raczej nieszkodliwi.
Mieszkańcy
Zacznijmy od tego, że Klecina pod względem architektonicznym jest bardzo zróżnicowana. W nowym budownictwie przeważają młode małżeństwa oraz rodziny z dziećmi, w starszym – seniorzy. Nie jest to oczywiście zasadą, ale w dużej mierze pokrywa się z moimi obserwacjami. To z pewnością mało wymarzone miejsce dla studentów: brak tu jakichkolwiek klubów, instytucji kulturalnych, a uczelnie położone są na drugim końcu miasta. Spodoba się za to wielbicielom czworonogów (znajdą tutaj sporo miejsc na spacery), a także ludziom, którzy pracują w domu. Jeśli nie macie okien skierowanych na ruchliwą ul. Wałbrzyską, czeka na Was błoga cisza, a wiosną śpiew ptaków (zabrzmiało jak tekst reklamowy z ulotki informacyjnej dewelopera, ale zaręczam, że nie chcę Wam niczego opchnąć :)
Okolica
Nie znajdziecie tutaj kina, klubów, ani innych obiektów uchodzących za rozrywkowe (no chyba, że do kategorii uciech zaliczymy imponujące solarium, które znajduje się w centralnej części osiedla). Mamy za to piękny Park Kleciński, przez który przepływa rzeka Ślęza. Kawałek dalej, idąc wzdłuż wałów dotrzemy do absolutnie cudnego i majestatycznego Parku Grabiszyńskiego lub kierując się w stronę centrum znajdziemy się w Parku Południowym. W pobliżu znajduje się także Wrocławski Tor Wyścigów Konnych – Partynice. Jednym słowem: jest gdzie spacerować i jeździć na rowerze.
Gastronomia
To zdecydowanie najsłabszy punkt Kleciny. Zwyczajnie mało jest tu miejsc, w których można dobrze zjeść. Znajdziecie tu i owszem osiedlowe pizzerie, ale z żadnej z nich nie korzystałam, więc nie mogę się wypowiedzieć. Można wybrać się na obiad do Appetit Bistro (Skarbowców 64), Bene Posto (Wałbrzyska 2) lub do restauracji Folks (Krzycka 92d), jednak w temacie kawiarni panuje tu absolutna susza. Bogatszą ofertę gastronomiczną znajdziemy na Bielanach, aczkolwiek tam również nie ma szału i w poszukiwaniu kulinarnych uniesień skazani jesteśmy właściwie na centrum miasta.
Pozostałe minusy osiedla
– brak miejsc parkingowych. Wiem, że to nie tylko problem tej okolicy, bo mieszkając na Gaju borykałam się z tym samym dylematem, jednak mimo wszystko warto o tym wiedzieć. Osobiście mamy wykupione miejsce w parkingu podziemnym, ale odwiedzający nas goście muszą się nagłowić, gdzie by tu porzucić samochód
– brak pojemników z workami na psie nieczystości – w efekcie niewielu właścicieli sprząta po swoich czworonogach
– brak pojemników z workami na psie nieczystości – w efekcie niewielu właścicieli sprząta po swoich czworonogach
Podsumowując
Mieszkałam na trzech różnych wrocławskich osiedlach i jak do tej pory to właśnie tutaj mieszka mi się najlepiej. Za oknem mam ciągnącą się na dwa kilometry łąkę – trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na spacery z psem, tanie zakupy mogę zrobić w oddalonym o 2 km CH Auchan lub CH Bielany, mam również blisko do Ikei (największej w Polsce!) i do rodzinnego domu (wystarczy, że wyskoczę furą na A4, niecała godzina i jestem!), mam fajnych sąsiadów i jeśli miałabym kupować własne mieszkanie, to jak najbardziej brałabym pod uwagę tę okolicę.
Mieszkałam na trzech różnych wrocławskich osiedlach i jak do tej pory to właśnie tutaj mieszka mi się najlepiej. Za oknem mam ciągnącą się na dwa kilometry łąkę – trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce na spacery z psem, tanie zakupy mogę zrobić w oddalonym o 2 km CH Auchan lub CH Bielany, mam również blisko do Ikei (największej w Polsce!) i do rodzinnego domu (wystarczy, że wyskoczę furą na A4, niecała godzina i jestem!), mam fajnych sąsiadów i jeśli miałabym kupować własne mieszkanie, to jak najbardziej brałabym pod uwagę tę okolicę.
Odpowiadając na pytanie: jak mieszka się na Klecinie?
Odpowiadam: mieszka się tu bardzo dobrze.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)









