Przypomniałam sobie o mojej ulubionej chuście. Nabyłam ją zresztą w jednym z ulubionych second handów w Opolu (Scandia). Pamiętam, że w dniu otwarcia wyżej wymienionego lumpeksu miałam egzamin ustny z historii filmu polskiego. Zdobyłam się na odwagę i weszłam zdawać jako pierwsza z całego roku. Nie to, że jestem taka heroiczna, ja po prostu musiałam zdążyć na dostawę!
W moim stroju nie ma nic nadzwyczajnego, ale już tak po prostu mam. Nie wyobrażam sobie, by to ubrania były na pierwszym planie, a nie ja. To one czasami dopełniają mnie. Nigdy odwrotnie.
A dzisiaj była herbata z wódką w Literatce,a później kino i 'The social network’- film bardzo mi się podobał, ale kurwa mać po skrócie wg nie dajemy kropki- a w napisach zdarzyło się to aż 3 razy !!!
Obecnie czytam: Zagubieni w Tokio Marcina Bruczkowskiego
ave
fot. Paweł
coat– h&m shirt, trousers– stradivarius, shoes– bullboxer (tk maxx)


