FollowSaturday to mój osobisty cykl, w którym polecam interesujące blogi/notki/artykuły. Poprzednie części znajdziecie tutaj: #1, #2, #3, #4, #5, #6, #7, #8, #9, #10, #11.
1. Zorkownia. Zorka nie pisze o modzie, podróżach, kuchni, wakacjach, ciuchach. Zorka pisze o umieraniu. Na blogu opisuje pracę w hospicjum i towarzyszące temu emocje. W trakcie aktualnego zalewu blogów szafiarskich i lifestylowych, jej dziennik to prawdziwa perełka, a w dodatku pisze tak, że dech zapiera. Czyta się jak najlepszą książkę.
2. Mammamija to mój numer jeden wśród blogów parentingowych (tak, tak, również czytam takie blogi). Wystarczy rzut oka na zdjęcia zamieszczane przez Anię i Michała, by się zakochać. Nie znajdziecie tu opisów dziecięcych kup ani przesłodzonych fotek bobasów. Z miejsca oczarują was niezwykłe sesje zdjęciowe, fotorelacje z licznych podróży i estetyka, którą przesiąknięty jest cały blog. Nie, no ja się absolutnie zakochałam. Wpadłam jak śliwka w kompot.
3. Poszukując informacji o tym, jak mieszka się w Kopenhadze (to u mnie wciąż nośny temat), trafiłam na blog Wioli Starczewskiej. Gdzie ta dziewczyna nie była! Mieszkała w Kopenhadze, Brukseli, a teraz podbija Rio de Janeiro. To blog bez zadęcia: nie znajdziecie tutaj najpiękniejszych zakątków Danii, ale dowiecie się ile kosztuje gram marihuany na Christianii, jak naprawdę wygląda praca sprzątaczki i jak poderwać niebieskookich Duńczyków. Jeśli potrzebujecie motywacyjnego kopa, Wiola zrobi to lepiej niż niejeden trener osobisty.
4. Nie trzeba chyba nikomu uzmysławiać, jak mocno kochamy się z Rien. Nie wiem czy kolor włosów łączy ludzi i zespala ich w jedność, ale trudno w inny sposób wytłumaczyć fakt, że właściwie rozumiemy się bez słów. Riennahera ze znanym sobie specyficznym poczuciem humoru napisała tekst o kompleksach. I choć czyta się go lekko i przyjemnie, daje do myślenia. I choć nie wiem, która z nas ma gorszy nos (obstawiam, że jednak ja), jedno jest pewne: o zaszczytny tytuł Miss Dużego Nosa walczyłybyśmy jak prawdziwe lwice!
.jpg)