Pamiętniki piszę od 10 roku życia. Najpierw były to takie specjalne kalendarze dodawane do czasopism „Dziewczyna” i „Filipinka” (ktoś to jeszcze pamięta?), później zaczęłam sama wyklejać/przerabiać zeszyty. A potem przeniosłam się już do Internetu i tak tu zostałam. Odkurzyłam dzisiaj kilka zapajęczonych dzienników i wyłuskałam parę perełek(wszystkie wypowiedzi są niestety prawdziwe):
„Każdy dzień jest taki zwyczajny. Niestety nie mam o czym pisać, więc czasami sobie zmyślam. A więc dzisiaj były na obiad pierogi (a wcale, że nie, bo właśnie ogórkowa hihhihiiii)”.
24.09.1997 rok. Venila, 10 lat.
„Obraziłam się na Klaudię. Jest gruba i głupia. (dzisiaj dopisałabym jeszcze: I chuj!, wybaczcie ten wulgaryzm, ale nie mogłam się powstrzymać :)
5.12.1997 rok, Venila lat 10.
„Nie wiem która jest godzina, ale godzina jest PÓŹNA, gdzieś koło 21”
18.03.1998 rok, Venila lat 11.
„Moje życie jest beznadziejne, po co mam żyć, skoro nikt, dosłownie nikt mnie nie rozumie. Żegnaj chory świecie. Moje życie było krótkie i beznadziejne (nawet nie całowałam się naprawdę. Szkoda, bo byłam już blisko).
13.10.2000 rok. Venila, lat 13
„Dostałam kartkę od Tomka. Napisał, że jestem podobna do Christiny Aguilery. Czy on nie robi sobie zbyt dużych nadziei?”
12.03.2001 rok, Venila lat 13
” Dziś widziałam H. 8 razy! Życie jest piękne. Boże, on jest boski.”
9.04.2002 rok, Venila lat 15.
„Nad jeziorem było zaczepiście. Szkoda tylko, że mam niedorozwój klatki piersiowej”
11.07.2002 rok, Venila lat 15.
„Moim zdaniem Marylin Manson to klaun i pederasta”
26.08.2002 rok, Venila lat 15.
„Dobranoc, drodzy czytelnicy.”
26.02.2012 rok, Venila lat 24.
ciąg dalszy nastąpi…
PS Fajnie tak wrócić na chwilę do czasów, gdy jedynym obowiązkiem było obcinanie paznokci u nóg, odrabianie lekcji i mycie zębów.
.jpg)