Italy Journal

Jestem absolutną fetyszystką zapachów. Widzę je niemal przestrzennie i w konkretnych kształtach. Mogę je dotykać… Podążając tym tropem: dziś w łazience znalazłam resztki perfum Lolita Lempicka. Spryskałam się nimi i stało się! W mojej głowie automatycznie pojawił się obraz wakacji spędzonych we Włoszech. Właśnie podczas tego wyjazdu używałam tych perfum, a później porzuciłam je na dobre.
Znacie to cudowne uczucie? Ten epizod zmysłowego uniesienia, który z bezwstydną arogancją podporządkowuje sobie nasze zmysły i przywołuje wspomnienia?
__________________________________________________
Poniżej zdjęcia ze wspomnianych wakacji:
(region Emilia Romagna: Bolonia, Modena, Imola, Maranello, Rimini)