Kilkakrotnie prosiliście mnie o umieszczenie notki na temat taniego podróżowania. Oto i ona.
TRANSPORT
Absolutnie podstawowe narzędzia, które musisz znać, to strony internetowe: Mleczne podroże, fly4free – serwisy, których redaktorzy odwalają połowę roboty za nas, serwując codziennie całkiem sporą dawkę ciekawych promocji (polecam czytanie cennych komentarzy pod artykułami oraz zalogowanie się na forum), skyscanner – porównywarka lotów oraz bezpośrednie strony przewoźników: Ryanair, Wizzair, Air Asia, Polski Bus.
Tanie linie lotnicze mają to do siebie, że często (jeśli nie najczęściej) oferują podróż na lotniska sporo oddalone od miejsca docelowego, W przypadku Sztokholmu/Paryża – jest to nawet kilkadziesiąt km – więc trzeba pamiętać o dodatkowym koszcie dojazdu z lotniska do centrum miasta. W przypadku podróży do Sztokholmu, przejażdżka pociągiem z miejscowości Skavsta do stolicy Szwecji, to kwota rzędu 50 zł w jedną stronę. Wszelkie potrzebne informacje o tym, jak wydostać się z lotniska znajdziecie na stronie każdego portu lotniczego (przykład). Osobiście nie korzystam nigdy z autobusów, które stoją tuż przed terminalami – bywają drogie. Wystarczy chwilę dłużej pokombinować, przeszukać Internet i za kwotę o wiele niższą znaleźć w tym czasie pociąg/metro lub komunikację podmiejską (dzięki tej ostatniej opcji zaoszczędziliśmy ponad 30$/os w Auckland). Musisz liczyć się często z przesiadkami/dłuższą podróżą, ale według mnie warto.
Dodatkowo, aby nasz bilet był naprawdę tani musimy podróżować jedynie z bagażem podręcznym. Dokładając do tego normalny, pełnowymiarowy bagaż, podróż przestaje zasługiwać na miano taniej. To nie lada wyzwanie spakować się na 7 czy 10 dni do jednego plecaka – ale, zapewniam, że można (a jak mówi to szatniarka, która codziennie się przebiera w inne ubrania, to nie macie wyjścia i musicie mi zaufać). Kolejna kwestia – odprawiamy się online i aktualnie – płacimy konkretnym rodzajem karty, tak by nie naliczyło nam prowizji.
Jak wyszykujemy tanie połączenia? Codziennie śledzimy FB stron, które podałam wyżej, czytamy fora podróżnicze, przeglądamy strony przewoźników, sprawdzamy ich promocje. Jeśli trafi się jakaś okazja, nie czekamy z decyzją 5 dni, tylko decydujemy się już/natychmiast – bookujemy bilety i gotowe, za godzinę może ich przecież nie być. Dopiero później martwimy się o urlop w pracy itd. Kiedy mamy już zarezerwowane bilety, wiemy jak dostać się z /i na lotnisko, możemy zacząć rozglądać się za noclegami.
/ Udało mi się polecieć do Sztokholmu za 0,02 zł w dwie strony, do Bolonii za 20 zł w dwie strony oraz ostatnio do Pragi pojechać za 2 zł w dwie strony/
![]() |
| Singapur |
NOCLEG
Dokładnie czytaj opinie zamieszczone na profilu hostelu. Jeśli kilka osób pisze, że pokoje są brudne, a okolica nieciekawa – nie lekceważ tego, nawet jeśli 10 kolejnych będzie to miejsce zachwalać. Łamiąc tę zasadę, wylądowaliśmy w Singapurze w hostelu Frankel, który był obskurną dziurą (zdjęcie tu), bez recepcji – klucze czekały w specjalnej skrzynce, do niej też wrzucało się pieniądze, które odbierał właściciel. Na dzień dobry przywitała nas jaszczurka wypełzająca spod futryny. Od tamtego czasu miałam pewność, że to będzie bezsenna noc.
Jeśli chodzi o tanie hotele – często nie są aż takie złe, jak nam się wydaje. Może nie mają w środku basenu i sauny, ale serwują darmowe śniadania i są umiejscowione w świetnej lokacji. I tu wszystko zależy od Was. Ja znam swój tryb podróżowania/zwiedzania i wiem doskonale, że bez względu na pogodę w hotelu/hostelu spędzę jedynie noc i kawałek poranka. Przez resztę dnia jestem na mieście, do hotelu wpadając jedynie po to by się przebrać/wykąpać itp. Jeśli jednak ładne wnętrza i basen za oknem poprawiają wam samopoczucie i jesteście typem ludzi, którzy lubią jeść niespiesznie śniadanie, wylegując się w łóżku – nie przerzucajcie się na tryb backpackers – to się nie może udać.
![]() |
| Australia |
![]() |
| Nowa Zelandia |
.jpg)
+(700x465).jpg)

