nadwrażliwość to mój wróg

Do długiej spódnicy założyłam trampki, co jednak nie wyszło mi na dobre (popełniłam zbrodnię, zawiadamiam o zbrodni przeciwko ludzkości!). Tę maxi spódnicę, która od ostatniego posta zdążyła się nieziemsko zeszmacić, mogliście oglądać TU a koszulę TU. I pomimo tego, że z gracją mogłaby już wymiatać z kątów kurz, nie spisuję jej jeszcze na straty.

Czytam właśnie 'Zbyt głośną samotność’ Hrabala i niezmiernie dziwi mnie fakt, że Polacy nie czytają książek. Żyję w kraju, który od piętnastu pokoleń umie czytać, a tego nie robi. A przecież to takie piękne, kiedy bierzesz soczyste zdanie, a ono rozpływa się w tobie, wsiąka  i pulsuje w żyłach. Kocham ten stan.

cape: romwe, skirt: new look, shirt: massimo dutti, circle scarf: american vintage, belt: second hand