Wpis jest elementem współpracy z marką Dulux
Kojarzycie te wszystkie zdjęcia wnętrz z Pinterest, gdzie ludzie chwalą się swoimi nieskazitelnymi, wymuskanymi do granic możliwości mieszkaniami, co to każdy jeden bibelot zna swoje miejsce w szeregu i ani drgnie? Pokoje pełne dziennego światła skąpane w niecodziennych aranżacjach, zero perspektyw na kurz, a przynajmniej nie w tym wcieleniu; wyszukane meble, zbierane latami na targach staroci. Życie wydaje się tam takie proste i oczywiste.
Oglądam te fotografie, a później zerkam na przestrzeń wokół siebie i coś się nie zgadza. Owszem, i ja dążę do życia jak z żurnala, regularnie kupując w Biedronce świeże tulipany. Żeby już nie było szaro, buro i nijako. I ja, pierwsza stoję w kolejce po najpiękniejszą pościel w sklepie – jak gdyby od niej miała zależeć reszta mojego życia, a przynajmniej jego nocna część. I z pozoru jest przecież wszystko pięknie i tak jak trzeba. Łóżko pościelone, biurko odgruzowane, kwiatki podlane. A potem kładę się spać i czuję, jak wbija się we mnie tabun oszalałych okruchów, świadków mojego zeszłotygodniowego łatania dziur w duszy. (Czy ludzie sukcesu spożywają posiłki w sypialni?).
Od ostatniej przeprowadzki aktualne miejsca zamieszkania zaczęłam traktować dość tymczasowo, o czym świadczy choćby garstka książek, które mam przy sobie. (Umówmy się – książki to dla mnie świętość, ale do licha, czemu przy przenoszeniu z miejsca na miejsce stawiają taki opór?). Rozwiązania tymczasowe, jak to często bywa, zostały z nami na stałe, łącznie z preferencjami poprzednich właścicieli. Kiedy więc dostałam od Duluxa możliwość wyboru koloru plamoodpornej farby EasyCare, fajnie – pomyślałam. Ściany nie mają ze mną lekko, szczególnie latem, kiedy wieczorami urządzam rytualną rzeź komarów. Albo wtedy, gdy w ramach strajku generalnego rzucam w nie przedmiotami. Albo, gdy gramy z psem w squasha. Decyzja odnośnie koloru to absolutnie najtrudniejszy krok – jak tu podjąć jednogłośną decyzję, kiedy nazwy takie apetyczne, a dodatkowo swoją wymarzoną barwę można stworzyć także za pomocą mieszalnika (a wtedy to już hulaj dusza, piekła nie ma – świat kolorów stoi przed nami otworem). Na szczęście poszło mi całkiem nieźle – ostatecznie postawiłam na odcień Niewzruszoną szarość, dostępny w gotowej palecie barw (pal licho z odcieniem, oczywiście, że uwiodła mnie sama nazwa).
Producent zapewnia, że farba tworzy na zewnątrz matowe powłoki utrudniające plamom wnikanie w głąb powierzchni. Co w języku ludzkim oznacza, że oto można organizować w domu szalone imprezy z polewaniem się szampanem/czerwonym winem włącznie, podtapiać kwiaty i pozwalać zwierzętom oraz dzieciom na bycie sobą. Sprawdzone osobiście, działa. Plamy ewakuują się, niczym ja, kiedy zbyt długo czekam w poczekalni u dentysty. Swoje hydrofobowe działanie farba uzyskuje po 28 dniach, co też postanowiłam sprawdzić. O pomoc w przeprowadzeniu testu poprosiłam swojego asystenta, który wzorowo wykonał powierzone mu zadanie. (Swoją drogą nazywamy Elvisa Parsonem Błotnistym, bo chodzenie po grząskich nawierzchniach i kałużach to jedne z jego ulubionych czynności). Pograliśmy w mieszkaniu w piłę, do czego specjalnie nie trzeba było go zachęcać i dałam mu poskakać po ścianach. Na początek zaczął całkiem delikatnie i powiedziałabym nawet, że z wyczuciem estetyki, ale jak się potem rozkręcił, to zaczęłam żałować eksperymentu. (Co, jak nie zejdzie?! A może to ściema?). Moje obawy były uzasadnione o tyle, że wybrałam sobie najbardziej reprezentacyjną ścianę na środku pokoju, nie żeby gdzieś za drzwiami – ja naprawdę nie uznaję półśrodków. Na szczęście przy użyciu ręcznika papierowego wszystko zeszło i nie ma śladu (to też zabiło ostatni argument przed oszczędzaniem komarów).
KONKURS
Gdybym przy użyciu nazw kolorów Dulux EasyCare miała opisać swoje życie, wybrałabym odcień Mgła absolutna. A ty? Odszukaj odcień, który najlepiej oddaje ducha Twojej egzystencji i w komentarzu pod tym postem krótko uzasadnij swój wybór. Pamiętaj o zostawieniu swojego adresu e-mail. Na laureatów trzech najbardziej absurdalnych odpowiedzi czekają zestawy farb Dulux EasyCare po 7,5 litra każdy (jeśli nie będziecie mogli zdecydować się na odcień, polecam skorzystanie z aplikacji Dulux Visualizer, która sprytnie podpowie, jak będzie wyglądać Wasze wnętrze po malowaniu). Szczegóły akcji w regulaminie.
Laureaci konkursu:
ala-r@wp.pl
annalosicka87@gmail.com
wujec.aleksandra@o2.pl
Przedstawiciel marki Dulux skontaktuje się z Wami w celu przekazania nagrody. Gratuluję!






