pink cigarette

Dać się ponieść wakacjom w mieście. Planować życie z co najwyżej minutowym wyprzedzeniem (chciałabym!), z wypiekami na twarzy wybierać filmy, które koniecznie należy zobaczyć na festiwalu Nowe Horyzonty, objadać się słodkościami, bez chwili skruchy, że za jakieś 6 lat powróci wyrzut sumienia, myśleć, że ma się piękne życie i trzeba to uczcić butelką oranżady wypijanej pomiędzy filmem o aborcji, a debatą feministek, melancholizować się, w towarzystwie zachowywać resztki błyskotliwości, jeździć na rowerze, wstawać nieprzyzwoicie późno, odurzać się słońcem, biegać w deszczu, tworzyć chaos, zaciągać się cynizmem, czytać niehigienicznie, pozwalać zbaczać myślom z utartej drogi.

właśnie to będę robić w tym tygodniu

hoodie: the orphan’s arms, shorts: stradivarus, headband: iloko, sunglasses: vintage shop, shoes: BC footwear, bag: h&m