Płaszcz na wiosnę: trencz

Znacie to uczucie, kiedy jesteście np. w lumpeksie i buszujecie na dziale męskim w poszukiwaniu ciekawych ubrań do przeróbki, a nadgorliwa pani sprzedawczyni uświadamia was (jak byście tego nie wiedziały), że to ODZIEŻ MĘSKA. Albo paradujecie po dziale dziecięcym z naręczem ubrań, kiedy zza pleców słyszycie jakże uprzejmy i pomocny głos: TO DZIAŁ DLA DZIECI, uśmiechacie się zakłopotane, odpowiadając grzecznie: „wiem”, choć gdzieś tam w głębi szatański głos każe Wam krzyknąć „NO CO TY NIE POWIESZ?”
Pewnie znacie. Znam i ja, więc jak ognia unikam sklepów, w których pani ekspedientka nie rozumie, że wędruję wzdłuż wieszaków z numerem 44, tylko dlatego, że chcę sobie zrobić ubranie typu „oversize” i naprawdę na nic zda się komentarz „rozmiar 36 jest z przodu sklepu, a tym swetrem to się pani trzy razy obwinie i jeszcze zrobi z tego czapkę”…

płaszcz, buty: diverse, spodenki: stradivarius, sweter: new look, koszula: reserved, chustka: vintage