świat pachnie ładnie

Piszę do was odurzona najlepszą zieloną herbatą na świecie (Clipper), gorzką, bo od dnia drugiego maja tegoż roku pańskiego z mniej lub bardziej prozaicznych powodów postanowiłam zaprzestać picia herbaty z cukrem. Siedzę ubrana jak rasowy dres i zasępiam się, choć przyznam, że nawet to robię stylowo. Przed wami zdjęcia, które zostały wykonane jeszcze wtedy, kiedy nie trzeba było opatulać się płaszczem zimowym, a na których widać moje nagie nogi (nie sposób doszukiwać się bledszych!) W tym tygodniu czeka mnie Warszawa i na razie ściśle tajny projekt dla marki Stradivarius. Lubię podróżować, ale najbardziej widowiskowe są jednak moje wycieczki po świecie języka. amen

całkiem gołe nogi, na które patrzy całe miasto
fot. Paweł
blouse: second hand, dress: asos, headband: iloko, bag: h&m, shoes: dash44