Ten wpis jest efektem współpracy z marką Durex
![]() |
| Hotel i jego okolice |
O 18.30 spotykamy się z ekipą Durexa i wszystkimi uczestnikami projektu i wyruszamy w rejsy gondolą. W iście romantycznym stylu (choć jak dla mnie to średnia atrakcja) wraz z trójką nowych znajomych, podziwiamy Wenecję pod wodzą gondoliera Roberto, który uskutecznia podryw na Włocha.
![]() |
| Love is in the air! |
Później ruszamy do Antico Martini, jednej z najbardziej znanych restauracji w Wenecji, gdzie w końcu mamy czas, by poznać się z większością ludzi, pogadać i skonsumować pyszne jedzenie. Wino oczywiście lało się strumieniami (od tamtej pory zostałam fanką tego trunku), rozmowy sączyły się niespiesznie, a atmosfera była tak cudowna, że w głowie tliła mi się myśl: boże, jaki miły wieczór na przemian z jest pięknie, it’s beautiful Cezika.
Podczas uroczystej kolacji organizatorzy złożyli oficjalne, indywidualne podziękowania wszystkim uczestnikom projektu. Jak się domyślacie – toastom nie było końca, a nastrój był tak wyjątkowy, że aż żałowałam, że sama nie biorę w tym eksperymencie udziału (mówię Wam już teraz – jeśli powtórzą tę akcję za rok – zgłaszajcie się!).
Po zakończeniu kolacji udaliśmy się w kierunku ostatniego tego dnia promu, który miał nas zawieźć do hotelu. Po drodze postanowiliśmy zrobić sobie szybki kurs pt. zwiedzanie Wenecji nocą. Chyba nie muszę mówić, jak było pięknie błądzić w tych uroczych, opustoszałych uliczkach oświetlonych blaskiem latarenek?
Podsumowanie w liczbach:
99% – prawdopodobieństwo zakochania się w Wenecji
+100 – dla Durexa za zorganizowanie tak ogromnego, międzynarodowego eventu, profesjonalizmu na każdym kroku oraz pomysłu na akcję. Jestem i jeszcze długo będę pod ogromnym wrażeniem.
1 – liczba zjedzonych kawałków pizzy
too much – ilość wypitego wina
680 – liczba zrobionych zdjęć
1k propsów – dla Tomka Czajkowskiego z agencji Havas Media za ogarnianie akcji w Polsce. Myślę sobie, że to najlepsza współpraca jaka do tej pory zdarzyła mi się na blogu. Zawsze cenię sobie pracę z profesjonalistami, a do takiej grupy z pewnością zalicza się Tomek. Dziękuję za zaproszenie mnie do udziału w tej kampanii, to była wielka przyjemność być jej częścią :*
6 maili – od czytelniczek z podziękowaniami za to, że poruszam na blogu tak ważną tematykę, jaką jest antykoncepcja i seks oraz wiadomości, w których użytkownicy chwalili się swoimi zgłoszeniami. Szczerze byłam gotowa na baty, bo jednak promowanie marki, która kojarzy się dosyć jednoznacznie nie jest zbyt popularnym tematem w polskiej blogosferze.
2 smsy – z wyrazami zazdrości od koleżanek, które podkochują się w Kubie :D
1 mln gorących buziaków – dla moich czytelników, za to, że mnie tłumnie odwiedzacie i wspieracie, statystyki mojego bloga wzrastają i tym samym blog staje się atrakcyjny dla reklamodawców, którzy zapraszają mnie do takich fajnych akcji, jak ta. Dzięki!
Specjalne podziękowania dla Kuby, dzięki któremu spędziłam dwa dni pełne przygód. Jeśli oglądacie jego vlogi , domyślacie się, że w jego towarzystwie po prostu nie można się nudzić. Znaliśmy się wcześniej jedynie z Internetu, ale nie przeszkodziło nam to w dobrej zabawie – poza tym to prawdziwy PRO vloger. Jest również dobrym kompanem w podróży: ma milion ciekawych opowiastek w zanadrzu i zajebiste poczucie humoru. Ach, no i ochoczo nosi walizki :)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)