Na blogu 27trip pisałam o tym, że bilety lotnicze (a więc i najdroższą część wycieczki) wygraliśmy w konkursie. Mieliśmy naprawdę mało czasu na organizację wszystkiego, więc tak naprawdę nie wiedzieliśmy do końca czy uda nam się uzbierać minimalną kwotę, która pozwoli nam wyjechać. Miesiąc przed wyjazdem pracowaliśmy na dwóch etatach, był moment, że wstawałam do pracy o godzinie 6 i wracałam o 22.30, sprzedaliśmy kilka rzeczy, a resztę dołożyli nam rodzice.
Jest mnóstwo takich miejsc. Tak bardzo bardzo, to na obecną chwilę marzą mi się wakacje na jakiejś indonezyjskiej wyspie oraz Szwajcaria.
Co bardziej Ci odpowiada w podróżach? Wielkie, nowoczesne miasta, czy bardziej odludne i mniej dostępne miejsca?
Na razie tak się złożyło, że zwiedzałam raczej same metropolie i miejsca typowo turystyczne. Nie mam natury romantyczki i choć na zabój zakochałam się w Nowej Zelandii, to chyba od widoku pagórków i owiec wolę drapacze chmur w NY czy Tokio. Jestem zwierzęciem miejskim.
Które z Państw zrobiło na Tobie największe wrażenie?
Nowa Zelandia & Japonia.
Czy ciężko było Ci wrócić do rzeczywistości po zakończeniu tej przygody?
Odpowiedzieliśmy na to pytanie w jednym z wywiadów: tutaj.
Czy planujesz jakąś dalszą wyprawę w najbliższym czasie?
Kto wie :>
Może jest jakieś miejsce, w którym chciałabyś bez wahania nawet od jutra zamieszkać?
Gdyby była taka możliwość bez wahania przeprowadziłabym się na Manhattan.
BLOG
Czy blogowanie jest Twoim sposobem na życie, czy tylko dodatkiem/odskocznią/hobby ?
Jest bardzo ważną częścią mojego życia.
Do jakiego wieku zamierzasz kontynuować swoją przygodę z blogowaniem?
Nie mam z góry określonego pułapu. Jeżeli któregoś dnia wstanę z łóżka i stwierdzę, że rzygam już ‘Venilą Kostis’ to z pewnością nie dam jej żyć w agonii i odłączę kabel.
Skąd pomysł na nazwę bloga?
Vennila (pisane przez dwa ‘n’) to dosyć popularne hinduskie imię, wywodzące się z języka tamilskiego (śpiewają o nim nawet piosenki) . Usłyszałam je po raz pierwszy u mojej kuzynki w Niemczech, której koleżanka ze Sri Lanki właśnie tak się nazywała. Spodobało mi się na tyle, że postanowiłam używać go właśnie jako nick. Wiele osób często myli to imię, pisząc do mnie per venilla, vanilla, vanilia. Poprawna forma to VENILA ;)
Mam dosyć trudne do wymówienia nazwisko z końcówką charakterystyczną dla języka ukraińskiego, więc żeby ułatwić nauczycielce, która notorycznie przekręcała moje nazwisko, czytanie, na wszelkich pracach podpisywałam się jako ‘Kostis’ (inspiracją był Aleksander Kotsis, o którym akurat się uczyliśmy).
Uff, no to tyle w kwestii mojego nicku. Wybaczcie, jeśli myśleliście, że kryje się za tym jakaś ambitna historia ;)
Skąd pojawił się u ciebie pomysł założenia bloga?
Wspominałam kiedyś (tutaj), że bloguję od 9 lat. Pamiętniki pisałam od zarania dziejów, a kiedy w moim domu pojawił się internet, jakoś naturalnie przeniosłam się właśnie tam z tą całą swoją potrzebą exhibicjonizmu.
PRACA
Czym zajmujesz się na co dzień?
Prowadzę agencję PR, w której zajmuję się działaniami social media & media relations dla kilku klientów, głównie z branży fashion; prowadzę serwis pickmeup.pl, współpracuję również z kilkoma innymi serwisami oraz magazynami on-line.
Gdybyś dokonywała ponownego i innego wyboru drogi życiowej, to jaki zawód byłby dla Ciebie?
Nic bym nie zmieniła.
MODA
Przez jakie etapy 'poszukiwania swojego stylu’ przebrnęłaś jako nastolatka?
Co zdawałaś na maturze?
Język polski, język angielski, biologię i WOS.
Czy piszesz coś poza formami czysto dziennikarskimi? Wiem, że raczej preferujesz teksty dziennikarskie właśnie, ale z jakiego powodu?
Zdarza mi się skrobnąć raz na jakiś czas opowiadanie na jakiś konkurs literacki, ale nie robię tego zbyt często z braku weny i czasu. Mimo wszystko mam nadzieję, że najlepszy okres dopiero przede mną.
Jeśli miałabyś spakować walizkę na bezludną wyspę, jaką płytę, jaką książkę i jaki film wzięłabyś ze sobą?
Eeej, to pytanie jest za trudne! Książkę jakąś grubą, niech będzie Czarodziejska Góra Manna, a jeśli chodzi o muzykę – jedną z pierwszych płyt zespołu Hey.
Trzy rzeczy, które złapiesz uciekając z płonącego domu, to…?
Pisałam kiedyś post na ten temat: http://magdalenakostyszyn.pl/2012/02/if-your-house-was-burning.html chyba nic się od tamtej pory nie zmieniło.
Czy istnieje jakaś aktywność fizyczna, która sprawia Ci radość? Uprawiasz/uprawiałaś jakiś sport?
Nie uprawiam i nigdy nie uprawiałam żadnego sportu. Ale jeśli już zdobędę się na ten heroiczny akt, jakim jest dla mnie wysiłek fizyczny, przyjemność sprawia mi bieganie i pływanie.
Jakie jedzenie sprawia, że jesteś szczęśliwa?
Dobre ;)
.jpg)
.jpg)


.jpg)