head in the clouds

Uwielbiam podróżować samolotem. Urodziłam się w czasach, w których z rodzicami jeździło się na wakacje raczej samochodem. Nawet jeśli do przebycia było 600 km w jedną stronę, a na stanie był tylko wysłużony Wartburg. Trasę, którą aktualnie przebylibyśmy w 5 godzin, wtedy pokonywało się godzin 20. Ale gdyby nie to, o czym bym Wam teraz pisała?

Nowy Jork, JFK Airport

Nie należę zatem do osób, które w wieku 10 lat miały już za sobą 5 lotów w business class. Na swój pierwszy raz z samolotem przyszło mi czekać długo, bo do 20 roku życia. Jak wszystkiemu co nowe i nieznane, towarzyszył stres, ale spodobało mi się bardzo. Od tamtej pory uwielbiam wszystko, co wiąże się z podróżowaniem samolotem. 

Od razu zaznaczam, że nie jest to wpis z kategorii ZAGRANICO, o matko boska, gdzie-ja-nie-byłam, ale dodawanie zdjęć bez wskazywania konkretnych miejsc mijałoby się z celem.

 Tokio/ Alpy / Los Angeles/ Szwecja

 Pobyt na lotnisku

Naprawdę to lubię. Oczywiście lotnisko lotnisku nierówne i o ile na tych małych zwyczajnie nie ma co robić, nie ma wifi, a jedzenie w restauracjach jest fatalnie drogie, o tyle oczekiwanie na lot na dużym, międzynarodowym terminalu bywa ciekawe.

Na lotnisku zdarzyło mi się koczować 18 godzin (padło akurat na Frankfurt Hahn, kto tam był wie, że to lotnisko znajduje się dokładnie nowhere) – ludziom o słabych nerwach nie polecam; spać (w tamtym roku po szaleńczo wyczerpującym Roskilde Festival mieliśmy bardzo wcześnie lot, w oczekiwaniu na swoją kolej rozłożyliśmy swoje śpiwory i uderzyliśmy w drzemkę. Tak, czasami nie udaje mi się być glamour & chic przez 24/h na dobę).

 Lotnisko w Honolulu jest częściowo odsłonięte. Poczekalnie często usytuowane są na świeżym powietrzu. Świetna sprawa.

Lot
Najfajniejszy moment w całym locie? Start. Kiedy maszyna rozpędza się z zawrotną prędkością.  Reszta jest już w zasadzie nudna, ale będąc zawieszonym w przestrzeni, można znaleźć nareszcie chwilę czasu na przeczytanie książki/zrobienie zaległych zadań. No chyba, że traficie do piekła. Każdy, kto odbył lot międzykontynentalny z ryczącym niemowlakiem u boku, wie o czym mówię.

Do tej pory moją najulubieńszą linią lotniczą jest Air New Zealand (m.in. za zabawne filmiki instruktażowe #1, #2, #3) oraz Singapore Airlines (od świetnych kostiumów stewardess, po naprawdę dobre jedzenie  i ogólny dobrobyt panoszący się po wnętrzach Super Jumbo Airbus A380).

 Changi Airport w Singapurze – jedno z najbardziej luksusowych lotnisk na świecie + Super Jambo Airbus A380, największy na świecie samolot pasażerski. Takie combo robi wrażenie!

 Ludzie

Lotnisko, a więc hala odlotów, przylotów i bramki bezpieczeństwa – to idealne punkty do obserwacji ludzi. Od razu widać kto leci pierwszy raz, a kto odbywa loty 3 razy w tygodniu. Kto jest nadgorliwy, a kto tak wyluzowany, że muszą dwukrotnie wzywać go do wejścia na pokład. O zachowaniu naszych rodaków i zresztą nie tylko, można pisać eseje – bądźcie gotowi na wszystko. Wyciąganie bagażu ze schowków dwie sekundy po tym, jak koła samolotu dotkną podłoża? Proszę bardzo! Rozpinanie pasów w tej samej chwili? Ależ nie ma sprawy! Klaskanie? Zawsze do usług.

Nie zapomnę, jak pierwszy raz leciałam do Stanów. Samolot miał opóźnienie, więc ludzie zaczęli być nerwowi. Kiedy w końcu otworzyli bramki, tłum powstał z krzeseł i wtedy dopiero się zaczęło. Przepychanki, słowne bitwy. W pamięci utkwiła mi starsza pani, lat ok. sześćdziesiąt w kosmicznie różowym, pluszowym dresie (stylówa a’la wczesna Britney Spears), która z ogromną pewnością siebie, przepychała do przodu kolejki, unosząc, niemal w geście chwały rękę ze swoim amerykańskim paszportem. Mam podwójne obywatelstwo, krzyczała, proszę mnie przepuścić, wchodzę pierwsza. Także ten.
Nowy Jork

Na pokładzie wszyscy ludzie są sobie równi, bez względu na to czy siedzą w economy czy business class:

Kiedy samolot spada, kiedy dzieci się drą, kiedy stewardessy są przypięte do swoich foteli, mają zamknięte oczy i modlą się, kiedy pilot mówi przez radio, że kocha swoją żonę, kiedy starcy sikają w spodnie, a półki bagażowe pękają i walizki wypadają, kiedy samolot spada, a ziemia się zbliża – czy wtedy czujesz się lepszy, bo masz kilka zer więcej na koncie, niż twój pasażer, czy może będziesz krzyczał tak, jak reszta z nas?*

* parafraza cytatu z książki D. Benioff 25.godzina