Kiedy ostatni raz próbowaliście czegoś nowego? Ok, umówmy się, że jeśli jesteście w podobnym wieku, co ja, większość pierwszych razów macie już za sobą. Ale to wcale nie powód, by rezygnować z odkrywania nowych rzeczy. Życie jest takie ekscytujące! Spróbujcie przez najbliższe 30 dni robić coś, na co zawsze mieliście ochotę, ale brakowało Wam odwagi.
Mission failed.
Mission completed.
A teraz zadecydujcie, co może być Waszym 30-dniowym wyzwaniem. Poniżej podsyłam Wam kilka propozycji:
1/ Każdego dnia będę poznawał nową osobę 2/ Codziennie przeczytam m.in. jeden rozdział książki 3/ Przez okrągły miesiąc zmobilizuje się do biegania 4/ Będę budzić się przed 8.00 5/ Przez 30 dni nie ruszę jedzenia typu fast food 6/ Każdego dnia będę robił jedno zdjęcie 7/ Raz dziennie powiem komuś komplement 8/ Codziennie będę robić jedną rzecz, która mnie przeraża 9/ Wybiorę swój zły nawyk i porzucę go na miesiąc 10/ Zacznę medytować/ćwiczyć/gotować/rysować i będę to robić codziennie przez kolejne 30 dni.
I pamiętajcie, nie ma żadnych wymówek: brzydka pogoda, ból głowy, złe samopoczucie, brak czasu… Nigdy nie ma sytuacji idealnej. Dyscyplina zapewnia wolność, a postępowanie zgodnie z planem to warunek twardości charakteru. Don’t be a pussy, nie pozwalaj sobie na pobłażliwość, tak robią tylko ludzie słabi.
To TYLKO miesiąc. Czymże jest marne 30 dni w obliczu roku, 10 lat, całego życia? Umówmy się, jeśli nie podejmiesz rękawicy, pewnie nawet nie zauważysz kiedy kolejny miesiąc zleci, a za rok nie będziesz umiał go odróżnić od innych miesięcy swojego życia.
To jak?
PS Sukces znajduje się za punktem, kiedy mamy ochotę z czegoś zrezygnować.
Cytaty wyróżnione kursywą pochodzą z książki Vaden Rory, Nie idź na łatwiznę…
Wasz kołcz,
Venila
