Nadeszły upały. Nawet się ucieszyłam i z radością wyciągnęłam z szafy za dużą koszulkę. Bo to męska koszulka była, for man, jak raczyła wypomnieć wewnętrzna metka. Lato bywa nieznośne w dużym mieście, a wystarczy nabrać trochę aromatu słońca, wchłonąć woń olejku do opalania (to sprawdzony sposób na przywołanie w głowie wakacji. Też tak macie?), nałykać się zapachu kurzu, wiatru i koszonej trawy… A gdybym nie wybrała w tak piękną pogodę kusych szortów, te byłyby smutne podwójnie – na co mi znerwicowane ubrania? Jeszcze skłonne się odwdzięczyć.
fot. Paweł

.jpg)
.jpg)
