Jeśli człowiek ma ochotę kupić sobie zestaw porcelany, zamiast nowej sukienki, to ewidentnie jest coś na rzeczy. Może właśnie tak zaczyna się dorosłość. Przede mną etap rozglądania się za turnusami w sanatorium, kremami 25+ i jogurtami na wzdęcia. Moje nadgarstki już niedługo zaczną pachnieć atramentem od rozwiązywania krzyżówek oraz Panią Walewską od święta. Oczywiście żartuję.
Byłam wczoraj na Nocy z Designem, która zainaugurowała cykl spotkań i prezentacji noszących wspólną nazwę Design Udomowiony. Uczucia mam mieszane, bo impreza jest naprawdę mocno promowana, a niestety nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia, no mediolańskie I Saloni to to nie jest, nie da się ukryć. Mimo wszystko udało mi się zrobić kilka zdjęć, to sobie sami zobaczcie o czym mowa.
[13-30.06 Domar ul. Braniborska 14, Wrocław]
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)