NON OMNIS MORIAR

DSC_0318 (960x519)

 
Blog Forum Gdańsk 2013. Na dzień dobry zostałam zapytana wprost, bez ogródek czy jestem Venilą czy Riennaherą. Rozważałam przejęcie tożsamości nierozważnej i romantycznej rudowłosej, ale ostatecznie zostałam przy swoim wcieleniu.

 

Poznałam Nishkę (im częściej spotykam tak seksowne matki – patrz również: Sara – nabieram ochoty na jakiegoś przybysza w głębinach ciała), Janka – to koleś, z którym po dwóch  minutach zażyłości czujecie ten sam flow, a ty jesteś dumna, że pewnego dnia obstawiłaś w Internecie odpowiedniego konia :D. Szesnaście razy częściej zostałam rozpoznana jako Chujowa Pani Domu, niż jako ja. Miziałam po majtasach. Zakochałam się w Krzysztofie Kanciarzu.

 

Prowadziłam z ludźmi intensywny networking (nekromancja i te sprawy), nie zrobiłam imprezy w swoim pokoju, w związku z czym zapanował chaos (#225). Dobrze się prowadziłam, choć kusiło, by pójść z Kayką w tango. Ucieszyłam się na widok Rity i Segritty. Widziałam Joannę Styledigger w piżamie. Zjadłam dorsza oraz przeżyłam mieszczańską dramę, kiedy okazało się, że w gdańskich autosanach miejskich nie ma biletomatów. Od tamtej pory wiem, co to ryzyko, dziwko. To ja byłam blongerką modową, która prelekcje zagryzała kawałkami sernika. Nie płakałam po prelekcji Zorki – tylko dlatego, że zaciskałam mocno zęby. Uściskałam serdecznie Bazylię i obiecałam sobie, że jak będę duża, to chcę być taka jak ona. Jako przykładna i wzorowa szafiarka rozmawiałam z Wojtkiem Mazolewskim o włosach, uściskałam Tucholskiego i jego uroczą niewiastę. Nie pogadałam znowu z Kubą Górnickim, za to udało mi się wymienić spojrzenia, uściski dłoni, uśmiechy, dzielić kolejkę do toalety oraz content z kilkudziesięcioma fantastycznymi ludźmi. W końcu: spotkałam kobietę sukcesu, która przeskoczyła niejeden mur, żebyśmy mogli się wspólnie spotkać. Gdańsk ma Wałęsę i ma Mokwę.

 
Kilka cytatów wyłapanych podczas pobytu w Gdańsku:

 

Robię z nią CSR (wskazując na mnie palcem). Michał Górecki
 
Ja cię znam, ty jesteś Venila Skoti. Anonim na after party
 
Mój pies napadł ciężarną sarnę i razem z kolegami odgryźli jej nogę. Nishka
 
To ty jesteś to zombie! (Na widok Pawła Opydo). Asia

 
Nie będę streszczać Wam prelekcji, których miałam okazję wysłuchać na BFGdansk 2013. Wszystkie znajdziecie na youtube. Poniżej zamieszczam cytaty z prezentacji, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Możecie zrobić z nimi co chcecie: przelecieć szybko wzrokiem, zamknąć tę stronę i pójść zjeść parówki/obejrzeć serial/oddać mocz. Możecie również przystanąć na chwilę nad każdym z nich i dać się zainspirować.
 

 

  • Zwolnij, zacznij żyć po swojemu. Podążaj za swoimi marzeniami. Jacek Gadzinowski
  • Miewamy błędne przeświadczenie, że jeśli przestaniemy na chwilę korzystać z Internetu, coś nas ominie. Adam Przeździęk
  • Nie jesteśmy wielką marką samochodową. Spróbowanie czegoś nowego to nie jest 20 lat pracy i wydawanie miliardów. W najgorszym wypadku powiedzą, że się skończyliśmy. W najlepszym, odkryjemy nowy format. Każdy jeden kolejny dzień pokazuje, że da się coś zrobić. Andrzej Tucholski
  • W momencie, kiedy masz bardziej popularny ryjek, niż inni – zrób coś z tym. Radek Kotarski
  • Poważny biznes nie wyśmieje publicznie oferty klienta. (…)
  • To, co mamy – to nazwisko, dbajmy o nie (…)
  • Pomyślcie, czy chcielibyście, żeby Wasza mama kupiła krem, który promowała jakaś blogerka, nie mając świadomości, że ta dostała za recenzję kilka tysięcy złotych? Katarzyna Szpor
  • Kiedy potrafimy szanować drugiego człowieka i siebie, krytyka nie jest w stanie nas złamać. Rozwijamy się wtedy, kiedy myślimy. Maria Rotkiel
Poznałam tylu fantastycznych ludzi, że wniosek na przyszłość nasuwa mi się tylko jeden: non omnis moriar z samotności. Nie wiem, jak się dziękuję za tak inspirujące wydarzenie. Uznajmy, że utrzymywanie dotychczasowego poziomu bloga będzie godną zapłatą.