ŻYCIA NIE CHCIAŁA ŻEGNAĆ BOSO

Melbourne (439) (960x638)

Na mojej plaży nie było mew, bo ludzie tu nie docierali, za daleko, za dużo niezaludnionego piasku. Ludzie są zbyt lękliwi, by się cieszyć nieprzetartymi szlakami, chcą dzikich plaż ogrodzonych płotem i oznaczonych tabliczką z napisem dzika plaża.

Byłem bezpieczny w mojej samotności choćby dlatego, że plażowicze nie są zdolni samodzielnie rozpoznać dzikiej plaży, dzikość dla nich zaczyna się tam, gdzie przez dziesięć minut nie ma kogo zapytać o drogę, tam gdzie przez kilometr nie znaczy drogi żaden niedopałek tudzież puszka po piwie, w której można by odnaleźć ulgę rozpoznania; dzikość może ich dopaść na przystanku, na którym nikt nie czeka na autobus, mimo że wedle rozkładu lada moment powinien przyjechać.

W. Kuczok, Obscenariusz. Wypisy z ksiąg nieczystych.