To czasy jednoznaczności – lód kojarzył się co najwyżej z lizakiem lodowym, a koń był jeszcze wtedy tylko zwierzęciem. Czasy wielkiej niewiadomej – przeglądanie Sztuki kochania Michaliny Wisłockiej (obowiązkowej książki w każdym domostwie), gdzieś pomiędzy programem Luz w telewizji, a zagryzaniem pomidorowych chrupek w kształcie szczęk, budziło w młodym człowieku tyle wątpliwości i ciekawości, ile tylko mógł znieść 10-letni umysł. To nadal czasy tęsknoty za dobrobytem zachodu: maniakalna miłość do katalogów wysyłkowych z Niemiec. Pomijam kwestie marzycielskie pt. czego-to-ja-sobie-nie-kupię, przejdźmy od razu do konkretów: strony z damską bielizną, spod której prześwitywały sutki, były najczęściej przeglądanymi stronicami w folderze, nad którymi pochylało się całe podwórko. Zaprawdę powiadam Wam, od delikatnych strojów SM do wypowiadanych krzykiem kwestii mów do mnie po niemiecku jest całkiem prosta droga.
Wszystkie szczegóły znajdziecie pod tym linkiem: http://www.durexperiment.com/pl/

