W lutym udało mi się przeczytać pięć książek. Nie wiem czy to dużo, czy mało. Z nikim się nie ścigam, nie biorę udziału w wyzwaniach z cyklu: „Przeczytam 52 książki w 2018 roku” itd., więc trudno mi się do tego odnieść. Jedno jest pewne: wykorzystuję absolutnie każdą wolną chwilę na czytanie, nawet jeśli za jednym…
Więcej




