Dramatycznie nierokujący jest dla mnie ten rok, tak sobie myślę, a przynajmniej styczeń. Mam ostatnio tyle na głowie, że jedynym rozsądnym wyjściem, które mi przychodzi do głowy jest xanax. Ostatni raz miałam ochotę łykać go w liceum, by przebrnąć przez lekturę Chłopów, więc uznajmy, że to najwyższa pora na przerwanie remisji.
Więcej




