Pętam się, kluczę, nie zacieram śladów

W jakimś wywiadzie (wiem, zabrzmiało to, jak gdybym udzielała co najmniej pięciu dziennie) powiedziałam, że ubrań nie traktuję jako manifestu poglądów czy sposobu na wyrażanie własnej osobowości. Pewnie dlatego nigdy nie należałam do żadnej subkultury, bo definiowanie siebie poprzez czarną koszulkę czy zielone spodnie od zawsze wydawało mi się bez sensu. Nie widzę także potrzeby…

Więcej

niekoniecznie o mężczyźnie

                Męski t-shirt okazuje się być kamizelką ratunkową, kiedy postanawiasz wziąć życie za rogi.                 Przy okazji popełniasz siedemnasty z rzędu plagiat obuwniczy tej dekady. I jest pięknie. fot. Paweł t-shirt: forty onuce , skirt: stradivarius, collar: raramodo, bag: h&m, sunglasses: Ray Ban,  shoes: camaieu

Więcej

Ne Comme Ca – relacja z pokazu

Z płytkim oddechem i włosami przyczepionymi do twarzy (byle szybciej!) wpadam przed Browar Mieszczański. Na czerwonym dywanie łaszą się już goście. Szybka lustracja zgromadzonych osób i zaczynam żałować, że ostatnie 15 minut poświęciłam na oglądanie tv, podczas kiedy powinnam była spożytkować je na spenetrowanie pawlaczy w poszukiwaniu jakiegoś stroju pajaca lub klauna, ponieważ w marynarce i legginsach,…

Więcej

Blue saturday

Według ostatnich, cieszących krew w żyłach doniesień, tej jesieni będziemy chciały chodzić tylko i wyłącznie w pelerynach (DKNY, Lanvin, Rick Owens, Rag&Bone). Ten rodzaj odzienia ma w sobie coś teatralnego, ale żeby nie popadać od razu w dramatyzm, wybrałam krótką wersję narzutki. Taka nowa forma okrycia wierzchniego przypadła mi ostatnio do gustu. Co prawda póki co,…

Więcej

23

Wydeptując dziś ścieżkę od szafy do komody (nuda to stan, w którym zaczynasz czytać ulotki reklamowe oraz zaczynasz sprzątać, choć wiesz, że to ostatnie z góry skazane jest na niepowodzenie) byłam świadkiem przepychanek w mojej garderobie. Koszulki wyzwały swetry od grubasów i kazały im się wypchać w najciemniejszy kąt szafy. Kardigany, pulowery i inne futrzaki…

Więcej