fot. Paweł kurtka: levi’s, sukienka: zara, botki: camaieu, naszyjnik: Krystof Strozyna for YES Nie można starać się za bardzo. To w złym guście. Powiedział Johnny Johansson, dyrektor kreatywny ACNE. Panie Johnny, zgodnie z Pana życiową maksymą, oto ja dzisiaj niedbale narzuciłam na siebie ulubione rzeczy i okazało się, że czuje się w nich wspaniale. Jeśli…
WięcejAll articles filed in MODA
It’s not PMS, It’s you
fot. Paweł koszula: vintage, spodenki: stradivarius, bluzka: pick me up, sandały, torebka: zara Nakładam czerwoną szminkę i przechodzę transformację w osiedlową sex bombę. Albo zyskuję miano miss dzielnicy. Albo dumnie noszę tytuł najdłuższych nóg w swoim bloku. No wiecie, chociaż tyle.
WięcejKletten
fot. Paweł koszulka: romwe, spodenki: topshop, czapka: new era, buty: diverse Dziś będzie rzecz o mych smutnych t-shirtach (inspiracją było hasło kluczowe, które znalazłam w swoich statystykach: przygnębione, męskie koszule oraz książka Marqueza), a właściwie o jednym z nich, który skończył niedawno swój żywot. Żyliśmy razem nierozłącznie przez kilka sezonów, aż nagle jeb –…
WięcejRoskilde fashion
fot. Paweł Głównym celem mojego pobytu na Roskilde Festival było wyszukiwanie stylowo ubranych ludzi i robienie im zdjęć – stąd nazwa całego przedsięwzięcia „H&M Trend Scouts”. Z pozoru zadanie banalne, jednak już podczas pierwszego dnia okazało się, że łatwo nie będzie. Każdego ranka otrzymywaliśmy nowy temat przewodni, np. „Black is bad”, „Rainbow love” czy „Bless…
Więcejsoft vanilla feminism
fot. Paweł spodnie: ax paris, kurtka: levi’s, kapelusz: vila, buty: diverse Przyjęłam na klatę spanie w dusznym, przeciekającym namiocie z mnóstwem pająków (jestem typową miejską damulą, a do tego stereotypową kobietą, no i cóż tu dużo mówić – wszelkie zetknięcia z robactwem kończą się żałosnym piskiem). Widziałam sporo koncertów (na występie Behemotha, było palenie odwróconych…
WięcejPoczytalnosc
bluzka: one teaspoon, sukienka: zara, torebka: huba, buty: camaieu Myślami siedzę już od dawna na tarasie pięknego hotelu, gdzieś na Hawajach, na nosie mam piegi (to akurat prawda), a na kolanach stertę książek, na które nie było czasu przez cały rok. Rzeczywistość wygląda całkiem podobnie, tylko że Honolulu podmieniamy na Bieszczady, a hotel na drewnianą chatę…
Więcej